as Gaeilge English version




...Pochwalony bądź, Panie mój, przez brata ogień,
Którym rozświetlasz noc:
A on jest piękny, i radosny, i krzepki, i mocny.
Pochwalony bądź, Panie mój, przez siostrę naszą matkę ziemię,
Która nas żywi i chowa,
I wydaje różne owoce z barwnymi kwiatami i trawami.
Pochwalony bądź, Panie mój, przez tych, którzy przebaczają dla Twej miłości i znoszą słabości i prześladowania.
Błogosławieni ci, którzy je zniosą w pokoju,
Ponieważ przez Ciebie, Najwyższy, będą uwieńczeni.
Pochwalony bądź, Panie mój, przez siostrę naszą śmierć cielesną,
której żaden człowiek żywy uniknąć nie może.
Biada tym, którzy umierają w grzechach śmiertelnych.
Błogosławieni ci, których śmierć zastanie w Twej najświętszej woli, albowiem śmierć druga nie wyrządzi im krzywdy.
Chwalcie i błogosławcie mojego Pana,
I dziękujcie Mu, i służcie z wielką pokorą.

św. Franciszek - Pieśń Słoneczna

Pytania ze szkół

Szkolne grupy często do nas piszą, aby dowiedzieć się czegoś więcej o naszej wspólnocie - ich pytania (słowo w słowo!) i naszą próbę odpowiedzi na nie, umieszczamy poniżej. Z tymi, którzy nas odwiedzają dzielimy się naszym życiem, w którym próbujemy żyć tak, jak Jezus nas tego uczy, a to oznacza, że wsłuchujemy się w to, co On pragnie nam powiedzieć, szczególnie poprzez słowa Pisma Św. Aby bardziej jasno to wyrazić, zamieściłyśmy kilka cytatów z Pisma Świętego (pisane kursywą), zapraszając do przemyślenia ich i przedyskutowania z nauczycielami lub w rodzinnym gronie.


Dlaczego nazywacie się Siostrami Klaryskami?
Należymy do wspólnoty założonej przez jedną z najbardziej czarujących i odważnych kobiet, jakie kiedykolwiek istniały- św. Klarę z Asyżu, która była towarzyszką i naśladowczynią św. Franciszka z Asyżu w XIII wieku. Św. Klara dorastała w zamożnym , szlacheckim domu, otoczona bogactwem i dobrobytem, a mimo to wybrała bardzo proste życie, pragnąc naśladować przykład Maryi i jej Syna, Jezusa, których życie było bardzo ubogie. Podobnie i my wykonujemy prostą pracę i jesteśmy zależne od hojności otaczających nas ludzi, którzy wspierają nas w naszych potrzebach.
Św. Klara była osobą tryskającą entuzjazmem, bardzo piękną kobietą - prawdziwą gwiazdą- a jednak wybrała życie w ciszy, poświęcone modlitwie. Tak jak w czasach Franciszka i Klary, również i dziś społeczeństwo jest skupione na spektakularnych osiągnięciach, wyglądzie zewnętrznym, władzy i nieustającym dążeniu do sukcesu, i tylko taka osoba , która jest w stanie jak najwięcej wyprodukować i dostarczyć dóbr materialnych, liczy się w dzisiejszym świecie. W przeciwieństwie do tego Franciszek i Klara uczą nas, że sukces leży w całkowitym zaufaniu Bogu, który nigdy nie przestaje  wierzyć w nas i obdarzać nas zaufaniem. To oni właśnie  odpowiedzieli całkowitą  miłością na miłość Boga , którą On   ma również dla każdego z nas. Stąd  misja franciszkanów i  klarysek jest taka sama: starać się żyć tak, jak Jezus uczy nas w Biblii: „ Miłujcie się wzajemnie tak, jak Ja was umiłowałem”. (Jan, 15;12)

Do góry

Czy możecie czasami rozmawiać?
Każdego wieczoru znajdujemy czas, by wspólnie się spotkać, zrelaksować, porozmawiać i  ucieszyć się sobą nawzajem. Św. Klara mówiła, że możemy zawsze powiedzieć, to, co  jest konieczne.  Ogólnie jednak, chodzi o budowanie  w klasztorze atmosfery ciszy,  tak, by nie przeszkadzać modlącym się i utrzymać nasze skupienie na osobie Jezusa, który mówi nam: „ Pokój zostawiam wam, mój pokój daję wam; nie jak świat daje, Ja wam daję”. (Jan 14:27)

Do góry

Jakie składacie śluby?
Konsekrowana czystość.
Każda siostra miłuje  Boga  niepodzielnym sercem.

Najwyższe ubóstwo:
Uwalnia nasze serca od bycia przywiązanym do dóbr doczesnych.

Posłuszeństwo:
To życie w naśladowaniu Chrystusa, który był posłuszny Ojcu, aż do śmierci.

Klauzura:
Oznacza kochać całkowicie Tego, który cały oddał siebie z miłości do nas.

Nosimy prosty, brązowy habit, przepasany sznurem z czterema węzłami, które symbolizują nasze cztery śluby. Stopy odziane w sandały to także świadectwo naszego ubóstwa.

Do góry

Czy nie macie nic przeciwko „nie rozmawianiu”?
Dla Św. Klary życie we wspólnocie było podstawą do budowania atmosfery miłości i uważamy, że jest to jedno z naszych największych błogosławieństw. Tak więc, gdy nie rozmawiamy to cisza, której wtedy doświadczamy jest kojąca i przyjazna, nie zaś zimna i krępująca, co zdarza często się między ludźmi, którzy gniewają się na siebie. Tak więc nie mamy nic przeciwko „nie rozmawianiu”. Cisza pomaga nam mieć serca pełne pokoju, być bardziej zrelaksowanymi, a przede wszystkim pomaga nam w słuchaniu tego, co Bóg ma nam do powiedzenia, a On obiecuje mówić do nas w ciszy naszych serc.

Do góry

Ile trzeba mieć lat, by przyłączyć się do waszego zakonu?
Jest to poważna decyzja, która wymaga dojrzałości i nie jest to coś, o czym sami decydujemy. Jest to raczej wezwanie, zaproszenie od Boga, na które odpowiadamy w sposób wolny i z miłości. Niektóre osoby odczuwają Boże wezwanie do życia zakonnego dość wcześnie, jeszcze podczas swojej nauki w szkole, ale w większości przypadków młode kobiety dołączają do nas mając około dwudziestu, trzydziestu lat.

Do góry

Czy czasami czujecie się samotne?
Tak, czasami odczuwamy samotność, lecz Jezus jest zawsze z nami i On mówi do każdego: „Nie bój się, bo Ja jestem z tobą, nie lękaj się, bo jestem Twoim Bogiem!” (Iz. 41:10). Nasza  katolicka wiara uczy  nas, że tak naprawdę nigdy nie jesteśmy sami - istnieje bowiem różnica pomiędzy byciem samotnym, a byciem w odosobnieniu z Bogiem. Aby być w pełni ludźmi, musimy doświadczać wszystkich emocji, związanych z  samotnością: smutku, strachu, gniewu, czy egoizmu, tak samo jak i tych radosnych emocji, gdyż jest to po prostu część naszego życia. Będąc  jeszcze uczennicą, w różnych momentach mojego życia, czasami czułam się nie na swoim miejscu i wtedy dotkliwie odczuwałam samotność. Każda osoba, nawet największa gwiazda ma chwile wątpliwości i samotności, kiedy jednak zwrócimy się do Jezusa i Jego matki, Maryi, i poprosimy ich, by pokazali nam, że są z nami, zrobią to. Wierzę, że każdy z nas został  stworzony przez Boga w sposób niepowtarzalny, jedyny,  i że On  ma szczególny plan dla każdego z nas. Trzeba nam odkryć jaki to plan i wtedy odnajdziemy prawdziwe szczęście, spełnienie, wolność i miłość, za którą tęsknimy, nawet jeśli media przekazują nam zupełnie coś innego.

Do góry

Czym zajmujecie się w waszym codziennym życiu?
Nasz dzień jest skoncentrowany wokół Mszy Świętej i adoracji eucharystycznej, która jest sercem naszego powołania. Zmieniamy się ze sobą w ciągu dnia, by wielbić i miłować Jezusa, który jest obecny z nami w Najświętszym Sakramencie. Zbieramy się na wspólnie razem na modlitwę 7 razy w ciągu dnia, by oddawać Bogu cześć poprzez Liturgię Godzin, która jest modlitwą całego Kościoła. To jest nasza najważniejsza „praca”. To właśnie modlitwa wyznacza  rytm naszego dnia. Ponownie zbieramy się o północy na godzinę wspólnej modlitwy i adoracji. Jedna z naszych sióstr mówi, że to wspaniałe, iż kładziemy się spać dwa razy w ciągu jednej nocy!
Wszystkie kochamy Maryję, gdyż jest dla nas Matką, która opiekuje się nami jak swoimi dziećmi. Jednym ze sposobów wyrażenia Jej naszej miłości, a jednocześnie proszenia Jej o pomoc (dla nas i dla tych, za których się modlimy) jest różaniec, który odmawiamy wspólnie każdego dnia, chodząc po ogrodzie lub, gdy pogoda na to nie pozwala, w naszej kaplicy.
Każda siostra ma udział w pracy i w trosce o klasztor i ogród. Najważniejsze jednak jest dla nas nie tyle skupianie się na jej efektach, ile wykonanie jej z jak największą miłością – jakże jest to odmienne podejście do pracy niż to, jakie miałyśmy zanim wstąpiłyśmy do zakonu! Każda z nas ma pod opieką przydzieloną część ogrodu. Zajmujemy się też wypiekaniem hostii i komunikantów, które stają się Ciałem Chrystusa podczas Mszy Św.
Mamy też czas przeznaczony na odpoczynek.
Staramy się w naszym życiu łączyć samotność z życiem wspólnotowym, w ciepłym,  franciszkańskim i rodzinnym duchu.

Do góry

Co robicie w wolnym czasie?
Mamy możliwości rozwijania naszych zainteresowań, hobby - są one tak różne , jak różne są siostry. Lubimy spędzać czas przy pracach ogrodowych, garncarstwie, malowaniu na szkle, malowaniu ikon. Poza tym szyjemy, robimy kartki okolicznościowe, czytamy, uprawiamy  ćwiczenia gimnastyczne, uczymy się (jedna z naszych sióstr robi nawet kurs korespondencyjny), śpiewamy, słuchamy muzyki, czy gramy na instrumentach muzycznych. Każde zainteresowanie czy hobby, które jest  możliwe do zrealizowania (nie jak skoki na bungy na przykład!), jest praktykowane.

Do góry

Czy tęsknicie za swoimi rodzinami i przyjaciółmi?
Tak, bardzo, i myślę, że dla każdej z nas była to najtrudniejsza rzecz przy wstępowaniu do klasztoru. Nasze rodziny mogą nas odwiedzać cztery razy w roku (również przyjaciele), ale odseparowanie od tych, których kochamy najbardziej jest bardzo trudne. Musimy zaufać Bogu, że On opiekuje się nimi, ale jest to szczególnie trudne przy okazji rodzinnych wydarzeń, takich jak ślub,  choroba kogoś z naszych bliskich, narodziny nowego dziecka, czy inne okoliczności, przy których chciałybyśmy być obecne, lecz nie możemy. A to prowadzi nas do kolejnego pytania:

Do góry

Czy możecie opuścić klasztor przy specjalnych okazjach?
Wychodzimy z klasztoru tylko, gdy jest to konieczne, czyli na przykład, gdy musimy iść do szpitala, doktora, czy dentysty lub czasami na specjalny kurs dla Sióstr Klarysek (to się zdarza tylko raz na parę lat). Ale nie możemy udać się na czyjś chrzest, ślub, czy inne tego rodzaju wydarzenie.

Do góry

Czy możecie robić sobie makijaż?
Nie, i osobiście trudno mi się było przyzwyczaić do tego. Żadnego pokrycia pryszczy, czy poprawiania tego, czym natura nas obdarzyła. Wiem  jednak, że ma to na celu zaakceptowanie i pokochanie siebie taką, jaka jestem, bez pomocy nowinek kosmetycznych, bez udawania kogoś, kim nie jestem, czy zakrywania tych części, których w sobie nie lubię. I ostatecznie jest to dobre, gdyż  w ten sposób uczymy się kochać siebie takimi, jakimi naprawdę jesteśmy. I choć nie zawsze  jest to łatwe, jest jednak ważne, bo każda z nas została stworzona przez Boga, a On nie popełnia błędów. To, że się nie malujemy jest jednym ze sposobów na powiedzenie Bogu: „Wysławiam cię za to, żeś mnie tak cudownie stworzył”. (Ps. 139:14)

Do góry

Czy hodujecie własne zwierzęta?
Miałyśmy kurczaki, ale w zeszłym roku dostała się tu łasiczka i uśmierciła je wszystkie. Było to przykre i postanowiłyśmy nie zastępować ich niczym innym. Jeden z miejscowych  farmerów przyprowadza czasem swoje krowy i cielęta, aby pasły się na naszym polu i bardzo to lubimy.

Do góry

Czy chodzicie na pielgrzymki?
Nie, ale dużo się modlimy za tych, którzy w nich uczestniczą.

Do góry

Czy czujecie się bliżej Boga?
To trudne pytanie! Kiedy się modlimy, Bóg prowadzi nas w głębszą świadomość tego, kim On jest, a kim my jesteśmy i jaki jest sens naszego życia. To daje nam wolność bycia sobą, a nie tym, & kim inni mówią, że powinnyśmy być. Przypuszczam, że można to określić jako wzrastającą świadomość tego, jak bardzo Bóg mnie kocha. Moja miłość do Niego pogłębia się, kiedy widzę jak się mną opiekuje w codziennym życiu i jak bardzo chce być przez nas kochany. W naszych & czasach tak mało jest ludzi, którzy kochają Jezusa, że chcę Go kochać tak mocno, jak tylko potrafię, całym moim sercem. Chcę Mu oddać wszystko co mam i to kim jestem. Miewam dni, kiedy nie odczuwam w ogóle & Jego bliskości i zastanawiam się, gdzie się ukrywa, ale wiem i wierzę, że On jest zawsze ze mną i opiekuje się mną bez względu na to, czy to czuję, czy nie. Nie ma na świecie takiego człowieka, który nie pragnąłby miłości. Wszyscy chcemy czuć się kochani, miłowani przez kogoś szczególnego, chcemy być najważniejszą osobą w jego życiu. Bycie siostrą zakonną niekoniecznie bardziej przybliża do Boga, niż bycie mężatką. To wszystko zależy bowiem od naszej odpowiedzi na Boże wezwanie w naszym życiu. Każda osoba jest powołana do tego, by być blisko Boga, by Go kochać i doświadczać Jego miłości, jakakolwiek jest nasza droga życiowa, a Jezus mówi coś bardzo szczególnego do każdego z nas: „…jesteś w moich oczach drogi, cenny i Ja cię miłuję.” (Iz. 43:4)

Do góry

Czy macie w klasztorze jakieś medyczne zaplecze czy też musicie za każdym razem iść do szpitala?
Część naszych sióstr jest pielęgniarkami i mamy też trochę podstawowych lekarstw. Kiedy natomiast potrzebujemy specjalistycznego leczenia, testów itp., udajemy się do szpitala

© Poor Clares, Galway | Prawa autorskie