as Gaeilge English version




Najwyższy, chwalebny Boże,
rozjaśnij ciemności mego serca
i daj mi, Panie,
prawdziwą wiarę,
niezachwianą nadzieję
i doskonałą
miłość,
zrozumienie poznanie,
abym wypełniał
Twoje święte
i prawdziwe posłannictwo.

Św. Franciszek


Modlitwa ze św. Franciszkiem

Zarówno dla św. Franciszka , jak i dla św. Klary główną troską w ich modlitwie i w całym ich życiu, był to , aby mieć Ducha Świętego i Jego święte dary. To On był mocą, która prowadziła ich w życiu. Gdybyś mógł zapytać św. Franciszka, jak się masz modlić, to z pewnością poleciłby ci iść za poruszeniami Ducha Świętego, zwłaszcza za tym ,które najbardziej cię pociąga. Duch Święty prowadzi każdego z nas w inny sposób, dlatego trzeba nam modlić się do Niego, prosząc, aby pokazał nam , co mamy czynić. Kiedy pierwsi towarzysze dołączyli się do Franciszka, on udał się z nimi na modlitwę, aby dowiedzieć się, czego Pan od nich pragnie. Franciszek nie zakładał, że wszyscy będą prowadzeni w jednakowy sposób, w jednym kierunku. I choć mamy wiele przykładów modlitw ułożonych przez św. Franciszka (za chwilę przyjrzymy się niektórym z nich), to jednak dla niego samego czymś najważniejszym w modlitwie było dostrojenie się do Ducha Pańskiego i poddanie się Jego prowadzeniu.

Podamy tutaj kilka przykładów modlitw ułożonych przez św. Franciszka. Pragniemy jednak zaznaczyć, że one będą przemawiać do każdego w inny sposób i to właśnie jest bogactwem i pięknem franciszkowej modlitwy.

Przedstawiamy poniżej 3 metody modlitwy ze św. Franciszkiem. Oto one:


Metoda 1: Bóg mój i moje wszystko.

Zanim dołączyli się do Franciszka pierwsi towarzysze, zdarzyło się, że został on zaproszony przez pewnego bogatego szlachcica, Bernarda z Quintavalle, który chciał sprawdzić, czy ten, który wzbudzał tak wielkie zainteresowanie w Asyżu , jest rzeczywiście człowiekiem szczerym i godnym zaufania. Większość wieczoru spędzili na wspólnej rozmowie, po której Bernard poprosił Franciszka, aby ten przenocował u niego. Zamierzał wykorzystać tę sposobność, aby zobaczyć, co Franciszek będzie robił w nocy. Kiedy nadszedł czas spoczynku, poszli odpocząć. Bernard udał, że zasnął i zaczął chrapać. Po jakimś czasie Franciszek wstał i ukląkł, aby modlić się. I tak spędził na modlitwie całą noc, powtarzając ciągle: 'Bóg mój i moje wszystko'. Bernard był tak poruszony tym, co zobaczył, że następnego dnia całe swoje mienie rozdał ubogim i poszedł za Franciszkiem.

Autor 'Kwiatków św. Franciszka', który opowiedział tę historię, przekazuje nam, że Franciszek poznał, że Pan zamierza poprzez niego powołać do życia nowy zakon. Będąc świadomy swojej słabości, Franciszek czuł, że przerasta to jego ludzkie możliwości . A ponieważ czuł się niezdolnym to uczynić, całkowicie zaufał mocy Boga, którą pokornie przyzywał wielokrotnie powtarzając: 'Bóg mój i wszystko moje'. Te stwierdzenie przypomina słowa, które Bóg skierował do św. Pawła: 'Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali' (2Kor 12:9).

Każdy z nas, w tym opisanym wydarzeniu, może odnaleźć siebie samego - np. gdy widzimy, co czeka nas w przyszłości( na tyle, na ile możemy to zobaczyć) i czujemy się przygnieceni ogromem zadania, które stoi przed nami. W tego rodzaju sytuacji ta prosta modlitwa może okazać się niezwykle skutecznym sposobem modlitwy, właśnie przez to, że wyrażamy poprzez nią nasze zaufanie i powierzenie się Bogu. Jest ona jednocześnie oddaniem chwały Bogu i wezwaniem na pomoc Tego, który jest 'naszym wszystkim'.

Ten sposób modlitwy jest podobny do tego, który opisałyśmy w sekcji: 'Wykorzystanie słowa Bożego jako modlitewnej mantry', gdyż polega właśnie na wybraniu zdania, frazy, która stawia nas w obecności Boga i uzdalnia do nieustannej modlitwy. Trzeba jednak dodać, że dla Franciszka było to coś więcej, niż tylko modlitwa słowami. Ta modlitwa odzwierciedla całe jego ukierunkowanie na Boga. Im bardzie Franciszek dojrzewał duchowo, tym bardziej starał się pojąć, że Bóg jest BOGIEM, Najwyższym, Wszechmocnym Stworzycielem całego wszechświata. Co więcej, Franciszek uświadamiał sobie, że choć jest tylko nieznaczącym stworzeniem, jest kimś ważnym dla Boga, i im bardziej to sobie uświadamiał, tym bardziej zdumiewał się i pytał się, kim Bóg naprawdę jest. Dodając do modlitwy: 'moje wszystko', Franciszek pokazuje, że zrozumiał, iż wszystko jest Jego darem. Jeśli Bóg był jego wszystkim, to dlatego, że dane mu było wejść w prawdziwą relację z Nim. Modlitwa Franciszka jest więc pełna wdzięczności.

Możemy jeszcze dodać, że modlitwa ta jest głęboko kontemplacyjna, jest ponad myślami intelektu i odsłania wielkość Boga. W miarę jak Franciszek postępował w modlitwie, stawała się ona coraz prostsza, a słowa okazywały się zbędne. Mówił coraz mniej, ograniczając się do słów 'Bóg mój', aż w końcu i te słowa zamierały, a on pogrążał się w cichej adoracji.

Do góry

Metoda 2: Modlitwa z Listu do całego Zakonu.

Wszechmogący, wiekuisty, sprawiedliwy i miłosierny Boże,
daj nam nędznym czynić dla Ciebie to, o czym wiemy, że tego chcesz,
i chcieć zawsze tego, co się Tobie podoba,
abyśmy wewnętrznie oczyszczeni, wewnętrznie oświeceni
i rozpaleni ogniem Ducha Świętego,
mogli iść śladami umiłowanego Syna Twego,
Pana naszego, Jezusa Chrystusa,
i dojść do Ciebie, Najwyższy,
jedynie dzięki Twej łasce,
który żyjesz i królujesz,
i odbierasz hołd w doskonałej Trójcy i prostej jedności,
Bóg wszechmogący przez wszystkie wieki wieków.
Amen.

Modlitwa ta jest zakończeniem Listu do całego Zakonu, napisanego przez św. Franciszka. Jest modlitwa, która nie potrzebuje dużo wyjaśnienia, dzięki swej głębi i prostocie dociera wprost do serca. Jeśli ktoś z was może poświęcić codziennie około 5 do 10 minut , aby modlić się tą właśnie modlitwą, z pewnością będzie wzrastał w pokoju i pogodzie ducha, ponieważ ta modlitwa jest dobrym pokarmem dla naszej duszy.

Rozpoczyna się ona w stylu typowym dla św. Franciszka, tj. od uwielbienia Boga, zaś centralna część modlitwy wyraża staranie o wypełnienie woli Bożej w naszym życiu. Oto dlaczego , gdy modlimy się nią z głębi naszego serca, przynosi ona wewnętrzny pokój, zgodnie ze słowami psalmisty, 'w Twojej woli jest nasz pokój'.

Wydaje się, że dla Franciszka nigdy nie było dość słów, aby uwielbiać Boga, i ta modlitwa nie jest pod tym względem wyjątkiem. Franciszek rozpoczyna od wyrażenia zdumienia i podziwu dla Boga, kontrastując je ze świadomością tego jak on sam jest małym i lichym wobec Niego. Pisząc jednak o tym nie poniża siebie, czy innych - tak jakbyśmy nie mieli żadnej wartości. Franciszek jest doskonałe świadomy, że jesteśmy dziećmi Boga, który jest naszym umiłowanym Ojcem. To właśnie ta Boża opieka, która ukazuje wielkość Boga, pokazuje jednocześnie nasze 'nic'. Uświadomienie sobie, że jest dzieckiem Boga, czyni Franciszka wystarczająco śmiałym, do tego, aby kontynuować swój dialog z Nim. Przedstawia więc swoje prośby, wszystkie skoncentrowane na wypełnieniu woli Bożej oraz prosi o łaskę , wiedząc, że bez pomocy Ducha Świętego nic nie może uczynić. Jego modlitwa zawiera trzy następujące po sobie etapy.

  • Wewnętrznie oczyszczeni: Najpierw, Franciszek pragnie być wewnętrznie oczyszczonym. Wszyscy potrzebujemy tego oczyszczenia. Jesteśmy obdarzeni zdolnością zbliżania się do Boga, ale często upadamy i wykorzystujemy ją w innych celach. Stąd jest to pierwsza rzecz, której potrzebujemy. Oczywiście potrzeba tu naszej współpracy, ale w pierwszym rzędzie jest to dzieło Ducha Świętego w nas.
  • Wewnętrznie oświeceni: Kiedy dokona się w nas oczyszczenie, możemy zostać oświeceni dzięki łasce Ducha Świętego. Stajemy się wtedy coraz bardziej świadomi Jego natchnień w naszym sercu i dzięki łasce coraz pełniej odpowiadamy na miłość Boga.
  • Rozpaleni ogniem Ducha Świętego: Te dwa pierwsze etapy prowadzą ostatecznie do wewnętrznej przemiany nas samych. Stajemy się wówczas pochłonięci miłością Ducha Świętego i jak zauważyła św. Klara, możemy sercem objąć Tego, który nie mogą objąć wszystkie stworzenia. Jedynie nasza dusza staje się dzięki łasce Jego sanktuarium.

Te trzy etapy uzdalniają nas do 'wzmocnienia naszego wewnętrznego człowieka'. Jest to nawiązanie do fragmentu z Listu do Efezjan (Roz: 10-20), gdzie św. Paweł modli się, aby dzięki działaniu Ducha Świętego, jego czytelnicy doznali umocnienia ich wewnętrznego człowieka. To umocnienie jest konieczne dla nas, abyśmy mogli być rzeczywiście mocni w Chrystusie, aby On zamieszkał przez wiarę w naszych sercach. Dzięki temu będziemy zdolni poznawać i świadczyć o miłości Chrystusa.
Oto czego poszukuje Franciszek w swojej modlitwie - iść śladami Chrystusa. Innymi słowy , Franciszek wraca do tego, co najważniejsze, czyli do wypełnienia woli Bożej w swym życiu i kieruje swą modlitwę do Trójcy Świętej, jako swego ostatecznego celu.
Franciszek kończy swą modlitwę uwielbieniem mocy i łaski Boga, dzięki której może zrealizować się w nas wola Boża.

Do góry

Metoda 3: Adoracja Najświętszego Sakramentu.

Tomasz z Celano (1 Cel 45), pierwszy biograf św. Franciszka, opowiada, że niektórzy z braci prosili go, aby nauczył ich modlić się. Ona zaś zachęcał ich do modlitwy 'Ojcze nasz' oraz przekazał im następującą modlitwę:

"Uwielbiamy Cię, Panie Jezu Chryste tu i we wszystkich kościołach jakie są na całym świecie i błogosławimy Ciebie, żeś przez Krzyż Twój świat odkupiłeś."

Jest to modlitwa bardzo droga sercu św. Franciszka. W swoim testamencie, który napisał pod koniec swego życia, wyznaje z prostotą, że Pan dał mu taką wiarę, iż tak właśnie się modlił się w obecności Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie. Biograf napisał, że Franciszek płonął żarliwą miłością do Najświętszego Sakramentu, i że nie mógł wyjść ze zdumienia nad miłością Boga tutaj objawioną . To właśnie z powodu wielkiej miłości do Eucharystii, Franciszek miał wielki szacunek dla kapłanów.

Franciszek był pełen podziwu dla pana dającego się nam w tak pokorny sposób. W swoim napomnieniu napisał:
Oto uniża się co dzień, jak wtedy, gdy z tronu królewskiego zstąpił do łona Dziewicy. Codziennie przychodzi do nas w pokornej postaci. Co dzień zstępuje z łona Ojca na ołtarz w rękach kapłana. I jak ukazał się świętym apostołom w rzeczywistym ciele, tak i teraz ukazuje się nam w świętym Chlebie, I jak oni swoim wzrokiem cielesnym widzieli tylko Jego Ciało, lecz wierzyli, że jest Bogiem, ponieważ oglądali Go oczyma ducha, tak i my, widząc chleb i wino oczyma cielesnymi, starajmy się dostrzegać i wierzmy mocno, że jest to Jego żywe i prawdziwe Najświętsze Ciało i Krew.

Słowa te ukazują nam wiarę Franciszka wobec Najświętszego Sakramentu. Zwyczaj wystawiania Najświętszego Sakramentu do adoracji, nie był jeszcze znany w czasach św. Franciszka- jego rozwój nastąpił w późniejszych czasach. Franciszek posiadał jednak wielkiego ducha modlitwy i często klęcząc, adorował Najświętszy Sakrament przechowywany w kościołach, w tabernakulum. Biograf Franciszka przekazuje, że jego modlitwa pociągała jego braci, którzy za jego przykładem ilekroć znajdowali się w kościele, uwielbiali Pana ukrytego w Najświętszym Sakramencie. Również wtedy, gdy dostrzegali kościół jedynie z daleka, klękali modląc się tą właśnie modlitwą.

Z częstego przyjmowania Eucharystii, Franciszek czerpał siłę do życia miłością . Naśladował to, co otrzymywał, ofiarowując całego siebie Panu.

My także dzięki Eucharystii otrzymujemy siłę i pokarm, którego potrzebujemy w naszym codziennym życiu wiarą. I trzeba dodać, że jesteśmy szczęśliwcami, gdyż w naszych czasach zwyczaj adoracji Najświętszego Sakramentu jest znacznie bardziej rozpowszechniony.

Spędzenie choćby krótkiego czasu na cichej adoracji Jezusa Eucharystycznego, jest szczególną pomocą w kształtowaniu naszej relacji z Nim i w trwaniu w Jego pełnej pokoju obecności, co jest wspaniałym antidotum dla naszego życia, pełnego zabiegania i niepokojów.

Nie jest czymś koniecznym, aby Najświętszy Sakrament był wystawiony do uczczenia, gdyż Pan jest zawsze prawdziwie obecny w tabernakulum. Niech więc ta piękna modlitwa św. Franciszka pomoże nam nawiązywać kontakt z Jezusem. Także i pozostałe formy modlitwy, które przedstawiamy na naszej stronie mogą być dużą pomocą do modlitwy w kościele, w towarzystwie Pana naszego życia

© Poor Clares, Galway | Prawa autorskie