as Gaeilge English version




Ojcze, Ty wysłałeś na pustynię swego posłańca, aby przygotował ludzkie serca na przyjście Twojego Syna. Pomóż nam słyszeć Jego słowa i czynić pokutę za nasze grzechy. Spraw, byśmy jasno widzieli drogę, którą mamy iść. Pomóż na poznać prawdę, którą mamy głosić i odkryć na nowo życie, tak byśmy je mogli przeżywać dla Niego, naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Amen

Modlitwa adwentowa


Nadzieja adwentowa

Adwent posiada bardzo wiele znaczeń. Jest to uprzywilejowany czas, w którym możemy przemieniać nasze serca i je odnawiać. Jest to również dobry czas, aby w naszej duchowej wędrówce zrobić kolejny krok naprzód. Bóg daje siebie samego każdemu z nas, według naszych możliwości. Adwent jest szczególnym czasem nadziei i cnota nadziei jest wspaniałym tematem, który w tym czasie możemy wykorzystać podczas naszej medytacji. Nadzieja jest cnotą, o którą możemy prosić, ożywiać ją w sobie. Im bardziej czyste i puste jest nasze serce, tym bardziej czysta i potężna będzie nasza nadzieja. Nadzieja jest także czymś, czego możemy poszukiwać w Słowie Bożym, zwłaszcza w księdze proroka Izajasza. Boże Słowo może być tu dla nas wyjątkowym wsparciem.

Refleksja 1

Św. Paweł w 15 rozdziale Listu do Rzymian, mówi, że nasz Bóg jest Bogiem nadziei.
Potrzebujemy w naszym życiu doświadczenia modlitwy, po to, by pełniej przeżywać nadzieję. Modlitwa bowiem rodzi nadzieję w naszym sercu. W modlitwie nadzieja znajduje swój wyraz. Istotą nadziei jest zachować nadzieję wówczas, gdy po ludzku wydaje się, że nie ma już najmniejszego powodu do nadziei. Nasza nadzieja jest czysta, gdy nie polega już dłużej na zewnętrznych znakach, czy widzialnym wsparciu i gdy nie znajduje oparcia w jakimś widzialnym , dobrym zakończeniu.

Czysta nadzieja oznacza, że ufamy Bogu, którego nie widzimy, wierząc, że On prowadzi nas do rzeczy, które są poza naszym wyobrażeniem. Próby, których doświadczamy wzmacniają naszą wytrwałość, a wytrwałość umacnia naszą wiarę, wiara zaś daje podstawę naszej nadziei. Wiemy zaś , że nadzieja nie może zawieść, gdyż miłość Boża została rozlana w naszych sercach przez Ducha Świętego, który został nam dany.

Refleksja 2

Jan Chrzciciel jest tym , który ucieleśnia nadzieję, ponieważ był poprzednikiem Jezusa Mesjasza. Misją Jana Chrzciciela było przygotowanie drogi Jezusowi. Mimo, że sam Go nie widział, to jednak żył nadzieją ujrzenia Go i ta nadzieja została spełniona. Zadaniem proroków w Izraelu było nieustanne ożywianie nadziei. Dać komuś nadzieję to najpiękniejszy dar jaki możemy ofiarować drugiemu człowiekowi. Za każdym razem, gdy ziarno nadziei rozkwita w sercu osoby dzieje się cud. Wszystko wówczas wydaje się inne nawet jeśli zewnętrznie nic się nie zmieniło.

Poprzez nasz chrzest i konsekrację zakonną każda z nas jest powołana, aby być prorokiem. Jan Chrzciciel był prawdziwym świadkiem obecności Boga w świecie, wskazując na Tego, który nadchodził - na Jezusa. Jan był wielkim świadkiem, zaś my jesteśmy powołane , aby być podobne do niego. Mamy podejmować wymagania wiary, a przez to promieniować na zewnątrz, dając nadzieję nie tylko tym, którzy przychodzą do nas, ale także całemu światu. W każdej Eucharystii Duch i Oblubienica proszą, aby Jezus przyszedł (Apokalipsa 22:17). I my łączmy się z nimi wołając: Przyjdź, Panie Jezu! Maranatha!

Modlitwa końcowa:

Panie Jezu, jesteśmy ludem Adwentu,
który z nadzieją oczekuje Twojego przyjścia.
Prosimy Cię, abyś pomógł nam być znakiem Twojej obecności,
głosem Twojego Słowa
i świadkami Twojej nadziei.
Amen.

© Poor Clares, Galway | Prawa autorskie